27.06.2019

Koncert na żabich stawach 🎵



Koncert na żabich stawach. Przyznacie, że brzmi to jeśli nie poetycko, to trochę bajkowo. Że niby jakiś Pan Ropuch. I zaklęty w żabę przepiękny królewicz... Wokół unoszą się elfy wprost z testu Rorschacha z najpiękniejszego odcienia atramentu.




zaba, zaby, kumak, kumak nizinny, podlasie, staw, stawy, suprasl, wies, antymiasto, blog





W welonach mgły poukrywały się czarodziejki ze swoimi różdżkami.... 😉 Uuups, chyba mnie poniosło w "...rajską dziedzinę ułudy, kędy zapał czyni cudy" jak pisał wieszcz.

07.06.2019

Powrót blogerki marnotrawnej na łono internetu

labedz, swan, podlasie, ptak, beauty, piekno, lot, antymiasto, wies,



Jakby to powiedzieć... Wszystkim, którzy mimo wielodniowej ciszy zaglądają na mojego bloga (dostaję wiadomości i widzę w statystykach - dziękuję) należy się wyjaśnienie. Kolejność wydarzeń była taka:

Zawał

szpital
krótki relaks domowy
szpital rehabilitacyjny.

I w końcu jestem na mojej wsi wytęsknionej. A że rehabilitację też miałam praktycznie na wsi (podlaskiej), więc mam trochę materiału do wpisów.

Łabądek ze zdjęcia będzie miał całą swoją opowieść. Tylko muszę się troszkę ogarnąć, poukładać itd, ale będę już pisać i wrzucać foty w miarę regularnie 😊

Pozdrawiam Was serdecznie!

04.05.2019

Plotkary


- Nuuudy, kochaneńka, nudy!


- Oj, tak tak, nudy, moja miła. A gdzie Ta Z Aparatem? Popozowałabym sobie.

- Ta Z Aparatem? Zabrali ją z 10 dni temu. Takim wieeelkim, białym autem. Zrobiła jakiś... kawał...? Czy zawał...? 

- To wiem, ale już ją tu widziałam.

- Świetnie! Zaniesiemy jej orzeszka, niech robi tę sesję, bo nuuudy :)

Przepraszam wszystkich, którzy czekali na coś nowego w okolicy Świąt, jak obiecywałam. Niestety, jak wiadomo "człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi"... Już niedługo, w czerwcu, wracam i do wiewiórek, i do ptaszków, a przede wszystkim do Was ☺️

08.04.2019

Konserwa, mielonka, kiełbasa ze słoika, jak zwał, tak zwał...

konserwa,mielonka,kielbasa,w sloiku,antymiasto,blog,wies,


Gdy człek na wiosnę "zarobiony" z tymi podwórkowymi zajęciami, akurat może mu się przydać przepis na znaną, swojską, ekologiczną konserwę. Zresztą nie tylko wtedy - zawsze!
Trochę roboty i zawsze można sięgnąć do lodówki czy piwniczki po coś szybkiego i pysznego. Zdrowego i treściwego. Czyli naszą słoikową mielonkową konserwę 😃

07.04.2019

Wiosna, ech że, Ty!

wiosna,stokrotka,antymiasto,blog,wies,


Powtarza się to regularnie, jak w zegarku co rok. Przychodzi pewien dzień - rozświetlony, pachnący i ćwierkający wiosną. Wiosną na którą tak czekaliśmy, narzekając i psiocząc na jesień czy zimę. Na te pluchy i zawieruchy, na temperatury byle jakie, na słoneczne braki.

13.02.2019

Mazowiecka zima...

kowalik, ptak, ptaki, karmnik, zima, wies, antymiasto, blog


Już wiem. Po tym sezonie zimowym sama doszłam do tego, skąd nazwa krainy, w której obecnie żyję - Mazowsze. Mazowsze od MAZać. Od mazi.

11.01.2019

Zimy lepsza odsłona


pies,szpic,wilczy,zima,snieg,wies,antymiasto,



Dawno nie pisałam. Ostatnio o "zbyt ciepłej i słonecznej jesieni"... 😃. No to dwa dni po opublikowaniu wpisu życie mi pokazało, że tak dobrze być nie może. No po prostu nie może i koniec. I łupnia dostałam!

10.11.2018

Jesień w górach i na nizinach z grzybkami w tle

droga, jesien, gory, antymiasto, blog, wies,

Dziwna ta jesień, dziwna jakaś. Zazwyczaj w listopadzie człowiek miałby pretekst, by sobie normalnie ponarzekać (cytując klasyka - "czasami człowiek musi, inaczej się udusi"). Że zimno, że plucha, że słońca mało, że ponuro.

25.10.2018

Kiszone grzyby - zapomniany przysmak

grzyb-grzyby-mleczaj-jodlowy-rydz-wies-blog-antymiasto


Dawno temu, w górach zakosztowałam potrawy, o której nie miałam pojęcia, że istnieje. Były to kiszone rydze, tak zmrożone, że prawie odrąbywane z kamionkowego garnka.

14.09.2018

Jesienny sport narodowy (jakkolwiek to brzmi...)

Jak co roku o tej porze, w lasach pojawiają się grupki ludzi zachowujących się trochę dziwnie - zgarbiona sylwetka, powolny, przerywany chód, rozbiegane oczy. W ręku zazwyczaj... nie, nie wiklinowy koszyk, lecz foliowa torebka lub wiaderko po farbie (sic). Tak, mowa o grzybiarzach.

11.09.2018

Miłe zaskoczenia


Ogólnie byle jak, jakoś tak dennie, chmurno i durno, więc dla przewietrzenia zmęczonej głowy poszłam sobie do lasu. Niby kojąca zieleń wszędzie wokół mnie, ale ta leśna jakby inna, może ona lepsza? Może jakaś bardziej "treściwa" i skuteczna?...

15.08.2018

Domowy zwierzyniec - maine-coon Mieszko Zwycięski


Ten czarnulek po prawej to on. Mieszko. Od dawna wspominam o nim we wpisach, i w końcu przyszedł czas na to, by opowiedzieć jego historię. Niby krótką, bo dziś ma dopiero 1,5 roku. Ale to co wspólnie przeżyliśmy, do dziś napawa mnie lękiem.

24.07.2018

Prawdziwki z dębowego lasku




Jaka to frajda zbierać prawdziwki. Dla mnie to najulubieńsze z grzybobrań, bo najbardziej zaskakujące. Nie są to nawet moje najbardziej ulubione grzyby, jestem fanką opieniek. Ale samo poszukiwanie tego króla jest przygodą.

22.07.2018

Niezbyt pożądani goście




Dziś trochę o mniej sielskim i mniej bezpiecznym obliczu mieszkania na wsi. Oczadzeni pięknem i atmosferą naszego miejsca na ziemi, czasem możemy przeholować z uwielbieniem dla natury. Norma, zwłaszcza dla dusz romantycznych i ekologicznych. Sprawa dotyczy naszych (często bliskich) niebezpiecznych sąsiadów.

Koncert na żabich stawach 🎵

Koncert na żabich stawach. Przyznacie, że brzmi to jeśli nie poetycko, to trochę bajkowo. Że niby jakiś Pan Ropuch. I zaklęty w żabę...