Tu i ówdzie wspomniany został Gaz-69. Wart jest paru słów. Stojący w krzakach oberwaniec nie wzbudzał entuzjazmu. Pokochaliśmy go później, kiedy przyszła zima i trzeba było pojechać do sklepu zrobić zakupy dla siebie i sąsiadów (tam jeden ciągnik zamarzł, a inny też niedomagał).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samochód. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą samochód. Pokaż wszystkie posty
14.03.2018
Auto na wieś.
Żeby nie było tak słodko, że na wsi to tylko cud miód i orzeszki wspomnę o utrudnieniach. Konkretnie o dojeździe. Raz na parę lat (ostatnio 2009/2010) zdarza się, że warunki atmosferyczne zrobią nam psikusa i utrudnią, a nawet uniemożliwią na dwa – trzy dni korzystanie z normalnego samochodu. Tak też stało się teraz, po roztopach niewielkiego śniegu przyszły deszcze, nasączyły ziemię i nadszedł spory mróz. Wystarczyło szybkie ocieplenie i wierzchnia warstwa drogi odtajała, ale nie ma jak wsiąknąć. I tu potrzebny jest konkretny samochód.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Gołąbki z kaszą pęczak i grzybami suszonymi - pyszne vege i garstka dobrych wiadomości o grzybach
Sezon za nami. Grzybków nazbieraliśmy? No nazbieraliśmy. To najwyższy czas robić z nich pyszności. Nie dość, że smakowite, to pełne zdrowi...

